MrOptim
logo
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Aenean feugiat dictum lacus, ut hendrerit mi pulvinar vel. Fusce id nibh

Mobile Marketing

Pay Per Click (PPC) Management

Conversion Rate Optimization

Email Marketing

Online Presence Analysis

Fell Free To contact Us
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Aenean feugiat dictum lacus

1-677-124-44227

info@your business.com

184 Main Collins Street West Victoria 8007

Top

10 i pół najczęstszych błędów SEO na stronach internetowych

10 i pół najczęstszych błędów SEO na stronach internetowych

10 i pół najczęstszych błędów SEO na stronach internetowych

Dziś krótko i na temat, czyli jakie błędy na naszych stronach mogą uniemożliwiać wejście na wysokie pozycje w wyszukiwarce.

Zobacz całą treść na YouTube!

Chcesz dostawać powiadomienia o moich nowych odcinkach na kanale YouTube kliknij!

subskrybuj-MrOptim

 

Nie możesz teraz oglądać? Nic straconego – posłuchaj podcastu!

Czytaj cały wpis. Miłej lektury.

#1 Pomijanie długiego ogona słów kluczowych

Zacznę od tego, że budując strony internetowe nie możemy zapominać, że strona jest bardzo często naszym podstawowym narzędziem promocji w Internecie. Powinna więc spełniać wiele ról, nie tylko dobrze wyglądać, na co zwykle kładzie się największy nacisk. Oczywiście nie wszyscy budujący strony pomijają zupełnie kwestie związane z SEO i analizą słów kluczowych. Dlatego nie będę tu aż tak mocno uogólniać, niemniej jednak wciąż bardzo mało jest przykładów wykorzystania rozbudowanych słów kluczowych, czyli tzw. słów długiego ogona. Na stronach pojawiają się hasła typu „kamera sportowa”, ale brakuje już miejsca na hasła typu „jak wybrać kamerę sportową”. Strategie SEO bardzo często takiej rozbudowy zupełnie nie zakładają. Pomijanie tych słów kluczowych, brak odpowiedniego miejsca na tego rodzaju treści powoduje, że zwyczajnie tracimy wejścia pochodzące z tych właśnie zapytań. Szczególnie takie treści, jak te odpowiadające na hasło „jak wybrać kamerę sportową” możemy przecież zgrabnie dodać na podstronach produktowych albo na blogu.

#2 Brak tytułów <H1>

Dziś stawiamy na obrazy i zdjęcia – i słusznie, bo z całą pewnością ciekawe, nieszablonowe grafiki przyciągają uwagę odbiorców. Niestety bardzo często zapominamy przy tym o tym, by wraz z obrazem pojawił się też tytuł. Bez tytułu strony znajdującego się w nagłówku <H1>, wyszukiwarka będzie miała duży problem z jej prawidłową klasyfikacją. Dodatkowo nie zamieszczając w tytule słowa kluczowego sami skazujemy się na odległe pozycje w wynikach wyszukiwania.
Tytuły bardzo często znajdują się jako treść obrazków. Mimo dużego postępu w tym zakresie, Google wciąż słabo sobie radzi z rozpoznawaniem tekstu, który jest grafiką. Warto więc wskazać mu tytuł właśnie poprzez wyjęcie go przed obraz i osadzenie w kodzie html w nagłówkach H1. Dodatkowo problem pojawia się też, gdy grafika z tekstem renderuje się np. na telefonie do małych obrazów, bardzo często tekst staje się w takiej sytuacji zupełnie nieczytelny.

#3 Nieczytelne adresy url

Nasz adres url powinien być jak najbardziej klarowny, czyli czytelny i zrozumiały. Niestety bardzo często adresy url składają się z pojedynczych słów lub zlepku niezrozumiałych znaków (np. mroptim.pl/kih#$%j=1) Takie adresy nie pomagają w pozycjonowaniu naszej strony, są mało wiarygodne również dla użytkowników. Jaka jest na to recepta? Bardzo prosta, jeśli masz problem z tym jaki adres url powinna mieć twoja strona, to wpisz w niego jej tytuł, dzieląc słowa myślnikami. Oczywiście pamiętaj by zawrzeć w nim słowo kluczowe.

#4 Za duże zdjęcia

Duże, wysokiej jakości zdjęcia, bardzo dobrze wyglądają i przyjemnie się je ogląda, jednak zamieszczając zdjęcia w ich naturalnych rozmiarach (kilka lub kilkadziesiąt megabajtów) na stronie, niepotrzebnie ją obciążamy. Zwykle strona i tak renderuje je do docelowej wielkości. Duży rozmiar zdjęć na serwerze sprawia, że wydłuża się czas ładowania się strony, a ten z kolei jest jednym z głównych czynników rankingowych. Jeśli chcesz sprawdzić jaki jest rozmiar twoich zdjęć na stronie i czy przypadkiem nie są one za duże, to pomocna w tym będzie wtyczka Google PageSpeed Insights, która wskaże ci te zdjęcia i grafiki, które musisz poprawić.

#5 Brak treści na stronie

Co tu dużo mówić, dziś zdjęcia zastępują treści pisane, wolimy oglądać niż czytać, ale niestety mało treści, to mało słów kluczowych, a nawet najlepsze zdjęcia nie pomogą nam zaistnieć na liście wyników wyszukiwania, tak dobrze jak konkretna treść.

#6 Mało tekstu na stronie

Obecne trendy web designu mocno ograniczają znaczenie treści. Liczą się komunikaty i faktycznie dobrze dobrany komunikat, trafiający w sedno jest na wagę złota. Nie można przy tym jednak zapominać, że to co buduje wartość naszej strony w oczach Google, to merytoryczna treść. Dla tych dwóch punktów jest bardzo proste rozwiązanie – budujmy naszą stronę na zasadzie góry lodowej, gdzie na pierwszy rzut oka widać tylko jej czubek. Tym czubkiem może być strona główna, minimalistyczna, ale zgodna z zasadami SEO, a obszerne treści umieśćmy o krok głębiej np. na podstronach produktów czy ofert.

#7 Brak stron produktowych

To co chcemy sprzedawać, musimy pokazać na swojej stronie. To zdanie wydaje się być oczywiste, jednak w przypadku wielu firm ich strony www nijak się mają do ich aktualnej oferty. Nie są aktualizowane, albo wręcz nigdy nie zawierały treści produktowych, a jedynie wizerunkowe. Bez stron produktowych trudno nam będzie zaistnieć w sieci, bo jak nasza strona ma odpowiadać na zapytania o produkty, których na niej nie ma?

#8 Kopiowanie treści

To zmora szczególnie sklepów internetowych, które korzystając z opisów produktów np. ze stron dystrybutora na zasadzie „kopiuj-wklej” sukcesywnie niszczyły sobie jakiekolwiek efekty SEO. Strona ma marne szanse na pojawienie się w topie wyników wyszukiwania, jeśli jej treść jest taka sama jak u 10 innych konkurentów. Duplikaty treści obniżają wartość strony. Korzystajmy więc z dostępnych specyfikacji, ale za każdym razem twórzmy swoje własne opisy produktów.

#9 Za dużo linków

Faszerowanie naszej strony linkami (chodzi mi o sytuację gdy na jednej podstronie będzie np. 10 linków) wcale nie przełoży się na dłuższy czas odwiedzin, bo użytkownicy nie będą klikać we wszystkie linki. Poza tym, zwyczajnie źle to wygląda. Stosujmy się do prostej zasady: dodajemy linki tylko wtedy kiedy pasują do treści na danej stronie i faktycznie coś do niej wnoszą.

#10 Natarczywe pop-upy

Na początku roku Google poinformowało, że będzie brać pod uwagę rozmiar i moment wyświetlenia popupów. Wyskakujące okienka utrudniają użytkownikom zapoznanie się z treścią, szczególnie te, które przysłaniają całą witrynę. Tego typu nachalne działania ze strony właścicieli stron są podstawą do obniżenia rankingu witryny. Sprawdźmy więc jakie pop-upy są akceptowane przez Google i wprowadźmy zmiany w ustawieniach swojej strony.

#10,5 Brak kodu Google Analytics

Google Analytics pomaga nam mierzyć efektywność naszych działań, pokazuje jak konwertują nasze treści, jaki skutek mają różnego rodzaju akcje promocyjne, które podejmujemy. Bez analizy tych danych, trudno jest nam projektować czy korygować prawidłowo strategię naszej strony.

Te 10 punktów to w mojej ocenie najczęstsze błędy na stronach internetowych, które obserwuję. Jeśli pojawiają się na waszych stronach, to bardzo możliwe, że nie wykorzystujecie w pełni potencjału swojej strony w zakresie SEO. Warto je poprawić. A jakie twoim zdaniem są najczęstsze błędy SEO na stronach internetowych? Jeśli dodalibyście coś do tej listy, to napiszcie o tym w komentarzach.

Podobne wpisy:

  • Mhm. No to będę miała nad czym pracować… Dzięki za ten wpis – jest bardzo przydatny – szczególnie dla takich sierot jak ja.

    Przy okazji mam pytanie a propos punktu 8. Ostatnio znajomy bloger zapytał mnie, czy mógłby umieścić u siebie jeden z moich tekstów. Odmówiłam, bo nie chciałam, abyśmy oboje dostali „po googlu” za to. Dobrze zrobiłam? To rzeczywiście tak działa?

    • W przypadku przedruków reguła jest taka, że pierwsze miejsce, gdzie umieszcza się tekst w sieci uznaje się teoretycznie za źródło przedruku, z tego co wiem podobnie odbiera to Google, ale… Nie zmienia to faktu, że mamy dwa takie same teksty na ten sam temat, w związku z czym jeśli strona Twojego kolegi jest „mocniejsza” od Twojej, to istnieje duża szansa, że to właśnie jego strona z Twoim tekstem pojawi się wyżej niż Twoja. Kiedyś to testowałem nawet. Nie mniej jednak :P… ja jestem za wpisami gościnnymi, nie mylić z przedrukami, uważam, że warto robić crossowe wpisy u siebie nawzajem jeśli oczywiście ma to logiczne wytłumaczenie.

      • Dzięki ogromne za wyczerpującą odpowiedź! Gdzieś kiedyś obił mi się o oczy jakiś artykuł, w którym autor tłumaczył, że Google próbuje karać obniżeniem w wynikach za takie właśnie przedruki. Dlatego odpuściłam tę wspólną akcję – teraz już wiem, że na pewno zrobiłam dobrze. A wpisy gościnne to chyba najlepsza opcja z możliwych, bo daje unikatowe treści 🙂

  • Ojej, może wszystkich rozumów nie pozjadałam i wydaje mi się, czytając Twoją listę, że wszystko robię jak należy, a jednak blog mój leży 🙂

    • W tym odcinku opowiadam praktycznie tylko o optymalizacji treści. Błąd może być nieco głębiej. Wpadnę do Ciebie, jak będę miał chwilę wolnego 🙂

      • Dzięki, a ja nadrobię info 🙂

  • Motywacja i Organizacja

    To prawda, że czasem jest więcej zdjęć, niż słów, tytuł jest ciekawy, wchodzimy, a tam same zdjęcia, ja mimo wszystko wolę ciekawą treść ;), słuszne uwagi Adamie, bardzo konkretny i pomocny wpis 🙂

  • Dawno nie czytałam tak przydatnego, merytorycznego wpisu, dziękuję:)

  • Dzięki, wymieniłeś chyba większość błędów popełnianych przez tych, co zaczynają przygodę z SEO:)

  • Bardzo przydatne punkty. Ja mam problem z kodem google.

  • Asia Semla

    Świetny, bardzo przydatny wpis! 🙂

  • Jestem zielona, albo nawet i fioletowa w tym temacie! Czy masz jakiś łopatologiczny wpis, jak wprowadzić zmiany KONKRETNIE do postów? Podając konkretne przykłady, byłoby mi znacznie łatwiej. Bo niby wiem, że trzeba wstawiać słowa kluczowe. Niektórzy nawet podają procent słów kluczowych do całej treści. Ale jak wygląda taki tekst napisany pod SEO, to już się nikt nie chce podzielić 😛

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Mi SEO idzie jak krew z nosa, kompletnie nie czuję tego tematu. Jak zaczynam pisać w ten sposób to tekst wydaje mi się sztuczny i nie przekazuję w nim tego, co pierwotnie chciałam. Muszę nad tym popracować – i na pewno skorzystam z Twoich sugestii 🙂

  • Anna Dybtan

    Dzieki=) dużo rzeczy mam zrobionych właściwie, wiec tylko poprawic niektore pozostało i moge spać spokojnie 😉

  • Punkt 10 jest bardzo ważny! Bardzo drażnią mnie popupy, często wyskakujące jedne po drugich. Czasami ich zamknięcie powoduje przewinięcie się strony na samą górę. Strona może być ciekawa, ale nieprzemyślane, niedopracowane popupy często odrzucają użytkowników.

  • Dziękuję za rady. Znalazłam u Ciebie wiele pomocnych wpisów. Będę częściej zaglądać. Pozdrawiam